Dokładnie, dwucyfrowy to jest teraz. KSK, ja codziennie ten sam scenariusz. 2 akcyjki i do osiedlaka. Gocha ostatnio zza lady zapytała, skąd mam tyle kasy, a ja na to, że jestem maklerem i sie gra sie ma. W sobotę jadę do remizy na potańcówkę. Jak się kobity dowiedzą, że ja to taki prawie wilk z łolstrit, to się nie odpędzę...