Haha, może z 10 minut temu powiedziałem żonce, że to pierd*lę i nie zaglądam w notowania. Niech spada, rośnie, cokolwiek. Mam czas.
Jak było "ryzyko", że prezes Hygieniki powie coś dobrego o Miraculum, to nagle się w arkuszu pojawiło dodatkowo ~300 kilo akcji około 50 groszy. Jak nic o Mirce nie powiedział, to akcje zniknęły.
Na forum nagle rzesza userów-nie-wiadomo-skąd przekręca fakty, sieje panikę i zwątpienie.
Niech sobie konik skubie trawkę po ile chce. Jak się napasie, to pojedziemy razem z nim. A kopać się z koniem? Po co...
W każdym razie ja zostaję. Basta!