ależ oczywiście, nie zamierzam nachalnie przekonywać, ale ...skoro nam się tak miło gawędzi, to mam takie drobne pytanko - czym zaprawiasz zwoje? Ehh, ulica powiedziałaby - dajesz w palnik, albo jeszcze inaczej?
Oczywiście weekendowe prucie pały nie czyni nikogo wyjątkowym, szczególnie osobników tego forum, ale to wiadomo.
Na kursie kolejna faza rozczarowującego zjazdu. Niby wiosna, ale demolowanie portfela radości nie czyni.