Jakby było pod co grać to rynek by dawno pod to grał. Spółka jest deficytowa, zaraz poprosi o kolejne pieniądze, bo nie będzie mogła się wywiązać z beznadziejnych propozycji układowych. A kwestia odszkodowania, to temat na lata. Jak się coś rozstrzygnie, to już spółki może nie być na rynku publicznym. Zobaczymy co jutro powie sąd, choć jak na mój gust jutro nie powie nic, wbrew temu co napisał zarząd.