Długa Pana wypowiedź. Oczywiście pełna sarkazmu i złośliwości, ale ma Pan do tego prawo... Powiem tak pomagam wielu ludziom (moim znajomym) w kwestiach produktów finansowych, ale pomagam po przyjacielsku (mówię po przejrzeniu ofert co jest dla nich najlepsze, a oni idą do dowolnego pośrednika co to sprzedaje) niczego nie sprzedaje i nie będę sprzedawał, bo to nie mój zawód...
Co mam powiedzieć, że Generali jest złe? Oczywiście, że nie
Mam powiedzieć, że ich produkt jest zły? Oczywiście, że nie
Mam powiedzieć lista funduszy dostępna w waszym produkcie jest zła? Oczywiście, że nie
Co mogę, powiedzieć na temat waszego produktu?
Jest tam bogata lista funduszy, ale oczywiście nie dla każdego dość bogata (ja wolałbym mieć więcej możliwości alokacji pieniędzy w Afryce czy kilka bardziej specjalistycznych funduszy z Ameryki Łacińskiej) dla innych lista funduszy jest zbyt bogata, bo tego nie wykorzystują, więc po co mają płacić tak wysokie koszty platformy?
Pana wypowiedź o tym, że fundusze są najlepsze? Ciężko mówić o najlepszych funduszach, są fundusze dobrze i gorzej zarządzane, ale nie ma funduszy najlepszych, ponieważ każdy potrzebuje czegoś innego i więc inne fundusze będą dla niego pożądane. Moim zdaniem jest tam wiele wartościowych funduszy, ale jest jeszcze więcej równie wartościowych funduszy których tam nie ma.
Nie jest to zły produkt, ale kłopot w tym, że produkty tego typu wszystkie posiadają sporo opłat. Zaraz pewnie usłyszę, że wasz produkt ma super niskie opłaty, ale prawda jest taka, że są produkty tańsze i droższe. Nie jest to produkt idealny bo takich nie ma w finansach jest dość dobrze wyważony, ale to nie znaczy, że dobry dla każdego... Absolutnie jest wiele osób jakim on nie będzie odpowiadał.
Dlatego tak ważna jest rozmowa z klientem i wybór optymalnego produktu, ale u was nie ma wyboru bo jest tylko jeden produkt. Mam świadomość, że to ułatwia sprzedaż i zapewnia wyższe prowizje Aktio, ale to nie jest najlepsze wyjście dla klienta.
Padło pytanie dlaczego tak piszę? Odpowiadam nie jestem z konkurencji, ale ktoś z Aktio sprzedał mojej koleżance, która bardzo mało zarabia (trochę ponad 2000 netto) polisę na 1000 zł miesięcznie i uważam, że tak się nie postępuje, a pewnie ona przestanie płacić bo niby z czego? Jeśli klient podejmuje decyzje pod wpływem emocji osobą sprzedające musi mieć świadomość, tego że wartość produktu nie może być zbyt wysoka w stosunku do zarobków...
Nie uważam, że Aktio działa jakoś wyjątkowo chamsko czy bezczelnie raczej kłopot dotyczy całej branży, bo wszędzie liczy się sprzedaż i prowizja, więc klientowi się nie pomaga nie doradza, a sprzedaje i to jest rzeczywisty problem. Potem muszę szukać rozwiązać i tłumaczyć znajomym, że nie ma cudów i fundusze raz przynoszą zyski, a raz straty...
Co do waszej edukacji finansowej to jest tam trochę przydatnych informacji, ale całość jest podporządkowana sprzedaży produktu Generali, a tak nie powinna wyglądać edukacja finansowa.
Jestem ciekaw odpowiedzi człowieka podpisującego się Aktio
Pozdrawiam
Przemek