Nie nazwałbym dziecinadą rezygnacji w sytuacji gdy nie możesz prowadzić spółki, bo wolno Ci podpisać najwyżej fakturę za papier toaletowy.
Co do posypywania głowy popiołem to mam inne zdanie - posypują wierzący i/lub winni. Wiary w PLW najwyraźniej u Kamizelki brakuje.