Ja zawsze między wierszami pisałem, że tych cwaniaczków z PKSu, wcześniej czy później, kiedyś ktoś lub coś (większa firma z branży) wyportkuje i wysadzi z siodeł, stawiając na szeroki rozwój firmy i realizację oczekiwań akcjonariuszy, a nie realizację od dawna odkładanych, osobistych planów życiowych.