Żeby emisja była po 0,10, to najpierw muszą zarejestrowac zmiany w Statucie Spółki - oczywiście, że wszystko da się szybko załatwic odpowiednimi metodami i środkami - nawet we flegmatycznym KRS - niestety...
Druga sprawa - emisja po 0,10 będzie oficjalnym przyznaniem się, że WI leje na akcjonariat - może tak ma byc...
Z drugiej strony mamy prostą matematykę:
- obecnie jest ok. 44,5 mln akcji, z czego ok. 2,2 mln ma WI.
- jeżeli emisja ma byc dla konkretnych podmiotów (nie powiedzieli, że wszystko idzie dla WI, choc tak na poczatek by wypadało), to każda emisja większa niz ok. 80 mln akcji spowoduje, że free float spadnie poniżej 34% czyli ci co obejmą będa od razu mieli powyżej 66% - wiemy co to oznacza...
- a przeciez do konieczności ogłoszenia wezwania wystarczy przekroczenie progu 33%
Podsumowując, żeby nie nastąpiło przekroczenie progu nie tylko 66% ale wręcz 33%, to emisja musiałaby byc naprawdę w niewielkiej ilości (a podobno ma byc większośc w tym roku), po drugie musieliby kombinowac tak, że byłaby ona skierowana do kilku niezależnych od siebie podmiotów tak, żeby WI nie przekroczyło progu, a chyba tak to nie będzie wyglądac (bo to już byłoby max przegięcie)...
- wniosek z tego, że któryś z powyższych progów zostanie przez WI przekroczony,
- wniosek kolejny - w konsekwencji tego będzie wezwanie, które jak wiadomo nie może byc niższe (dla WI) od 35 groszy.
Czyli w zasadzie nawet jak ustalą złodziejską cenę emisyjną czyli 10 groszy, to i tak emisja zrodzi koniecznośc wezwania, a to już będzie musiało byc po 35 lub wyżej...
Więc strach ma wielkie oczy, ale chyba jednak nie jest tak źle jak by się mogło wydawac...:)