Przepraszam pana ~białego.Ale jeżeli napisał pan,że gra malutką sumką,to zapytam-od kiedy to sflustrowany leszcz (chyba nie zaprzeczy pan) ma czelność wypowiadać się na ten temat w gronie poważnych inwestorów?Następna wróżka z sufitu to także szanowny pan ~AIR,który też pewnie widzi przez otwarte okno co jutro będzie.Teraz już wiem od kogo dziś kupiłem 500 po 7,77-500 po 7,78 i 127 po 7,98.A tak na serio proszę szanownego leszcza,co wy myślicie kupując za malutką sumkę (jak piszecie) akcje,które są po np. 7 zł i sprzedajecie jak zaczyna się czerwienić?