Nie ma obrotów, nie ma podaży. Często tak bywa, że trzeba czekać miesiąc, zanim coś się kupi. Chciałem kupować na raty i moje zlecenie po 28 gr wisiało jako pierwsze przez kilka dni i nic się nie kupiło. Musiałem brać co dają. Jeśli coś zaczyna się dziać, to płynność rośnie z każdym dniem. A tu nie trzeba dużo. Wystarczy nawet 1 kwartał z dodatnim EBITDA. Natomiast koledze który wskazuje spadki wartości browaru wspomnę, że browaru nie da się naprawić w rok. Tu nie tylko trzeba naprawić browar, ale również wprowadzić zmiany w głowach konsumentów. Może Golem będzie takim impulsem. Największą wartością tych papierów jest fakt, że wszyscy myślą o nich źle.