Odkąd prezes zadeklarował, że nowe ip (jakim okazało się być front mission) jest kilka razy większe od HOUSE OF THE DEAD - przestałem traktowac ta spółkę poważnie. House wydany bez pistoleta i z tak naprawdę zrypanym sterowaniem, sprzedał się o wiele lepiej niż FM... Teraz prezes zapowiada kolejne bombastyczne IP - jestem ciekaw co tam wyciągną ze skrzyni z zakurzonymi - zapomnianymi grami?
Mówiąc krótko - tu nie będzie mega tytułu, który przeskaluje kapitalizacji spółki - trzeba czekać aż ilość wydanych średniaków będzie na tyle duża, że zbierze się te 20 mln zysku na rok - wtedy ten papier ruszy. Póki co za duzy free float, brak mocnego akcjonariatu, prezes bajerant, brak własnych IP - ot solidny średniak na rynku, nic więcej...