Krzysiek może błąd może nie. Nie znamy szczegółów transakcji, pewnie mieli swoje powody. Nie ma co się niepotrzebnie irytować nawet jeśli kursem ktoś naprawdę steruje. Na tej spółce trzeba patrzeć za horyzont. Powiem tylko, ze im dłużej siedzę na Carbonie tym bardziej dostrzegam poukładanie i profesjonalizm w działaniu zarządu. Kilka przykładów. Dotrzymują obietnic co do premier. Marketing na który wszyscy tak psioczą w przypadku TW DT trafiony w punkt sponsorowanym materiałem na Youtube. Są świadomi jak Henry Ford, że ludzie są najważniejsi i stąd program motywacyjny celem zatrzymania kluczowych pracowników. Znają swoje ograniczenia i nie porywają się z motyka na słońce, ponieważ zaczęli rozwój od małych i średnich gier stopniowo idąc ku produkcjom AAA. Ciągle się rozwijają i to na różne sposoby (GameINN).
Stagnacja na kursie to raczej efekt małej liczby akcji i twardej strategii "trzymania" świadomych akcjonariuszy, którzy szybko papieru się raczej nie pozbędą. Nawet jeśli długo jeszcze będziemy w boczniaku to i tak zyski wcześniej czy później zrobią swoje. I nawet jak nikt za żadne skarby nie będzie chciał popuścić kwita to zawsze jest możliwość zostania spółka dywidendową, co przy małej ilości akcji jest całkiem niezłym rozwiązaniem na przyszłość :P Zauważyliście że jeszcze niedawno w narracji o spółce mówiono o tysiącach, dziś zaczyna się coraz więcej mówić o milionach? :)