Lubię sobie poczytać do kawy, co do akcji, to mam, trochę mniej niż na starcie ale dalej mam. Może lubię patrzeć na akty desperacji i zarozumiałości, na to, jak niektórzy ludzie wmawiają sobie jakieś banaluki a nie przyjmują do wiadomości konkretów? A może po prostu żyjemy w wolnym kraju i jak najdzie mnie ochota, to tutaj zaglądam? Z tego też powodu nie czuję potrzeby, żeby odpowiadać na to pytanie ale pisze dla samego pisania.