Taaa, już się palą żeby się tym zająć.
Nie takie cuda przechodzą, a banan kręci się dalej.
Jak stwierdzą, że ma ruszyć nie jak Pendolino, a TGV, to też drobni nie będą mieli na to wpływu.
Kto wtedy będzie w tym pociągu, a kto na peronie to całkiem inna sprawa.