Brak produkcji we własnym Zakładzie rodzi różne obawy, np. utraty praw do określonego elementu, czy gotowego wyrobu, itp, nie znamy umów i oby nie było nieprzewidzianych niekorzystnych okoliczności i rozkładania rąk.
Rozkładanie rąk to jeszcze nie rak.
Miała być własna hala, potem była umowa wynajmu...kto za to płacił???, byly kupione maszyny i wygrane przetargi. A gdzie to wszystko i kto za to odpowiada?
Jeśli pojawi się produkt w 2016, to kto z niego będzie miał przychody i zyski. Są na to umowy nam znane?
Udanej sobie i Wam Inwestycji, ale mam obawy i nikt ich nie rozwiewa.
smutne