Generalnie to dostałam centralnie w ryj. No ale trzeba czasami dostać , żeby czegoś się nauczyć. A jeszcze niedawno uważałam ,ze to okazja dokupić za 2,2...Giełda bywa nieprzewidywalna. Na szczęście trzymam się dywersyfikacji. I, aż tak mocno nie poleciałam w dół. Ale mechanizm straty boli niestety. Nie lubię tego ukłucia - przypomina mi się dialog z Pulp Fiction. Moja ambicja i sukcesy giełdowe ucierpiały. No cóż...życie.