Wiadomo było, że będzie strata, już od kilku tygodni wszyscy z branży o tym oficjalnie mówili więc myślę, że szoku raczej nie powinno być. Sam spodziewałem się straty, ale jednak niższej. Generalnie można by rzec, że w IV kwartale "znalazło się" ok 3 mln extra więc ja niejako "wliczam" je w obecną stratę. Czyli tak jak by wynosiła mniej niż milion a właśnie w granicach 1-1,5 mln się spodziewałem. Generalnie wszyscy pokazali straty włącznie z Seko, choć na korzyść Graala przemawia to że w I kwartale podniósł ceny mniej aniżeli konkurencja, stąd można mieć nadzieję że po kolejnej podwyżce w II kwartale będzie lepiej. Tymbardziej że święta. Lekki wzrost przychodów to niewątpliwy plusik, ale akurat spadek zobowiązań długoterminowych to moim zdaniem jedynie odzwierciedlenie w bilansie faktu, że stały się one już "krótkoterminowe". Więc to żaden pozytyw. Natomiast do pozytywów niewątpliwie zaliczam bardzo ładne przepływy operacyjne, już drugi kwartał z rzędu. Wyższe niż rok temu pomimo słabych wyników. A to pokazuje że wcale tak najgorzej ze spółką nie jest. Nie zmienia to faktu, że w poniedziałek zapewne spadek, choć myślę że nie ogromny bo przecież dziś Graal jest wyceniany na poziomie Wilbo, które przecież kurczy się w oczach (nawet przychody coraz niższe) i moim zdaniem niedługo może być już na granicy płynności finansowej. Ja sam mam niewielki pakiet Graala i zamierzam go trzymać przez około rok. Zobaczę jak się potoczy sprawa z Koralem itd. Pozdro.