nic się nie wyrabia wzrosty się stabilizują i wahania mamy ale temperatury a kurs podobnie.
Prezesa pewnie łokradli na tych polskich niebezpiecznych drogach,auto mu zabrali,kumurkę też i pewnie stracił biedactwo pamięć i nie wie że preziem jest w takim rodzynku w branży IT.Czyli historia jak z polskiej kumedii .A wszystko przez to że chciał pewnie załoszczyndzić na wakacyjach i samuchodem firmowym sie wybroł w podróż przez to padł łofiara zuchwałego pudstępku - rudem z tygo pisorza scifi łorwela czy klakiera.
A że firmo jego znano w całyj heuropie to polonishe banditen gu skroili.
Ogólnie co się dzieje na polskiej giełdzie to jedna wielka szulernia - zarzady i prezesowie robią co chcą a ka-łe-nef śpi bo jak takimu pecker-owi skuńczy sie kadencja to do zarządu lub banku ywyntułalnie do hinnej instytucyji finansowej przyjmia takum gnidę .
Półowa tych doradców żondowych pracuje tyroz w syktorze publiczonym.