Nie było chętnego do podzielenia się opinią nt. obecnej sytuacji spółki, więc sam pogrzebałem i iskierkę nadziei zaczyna być widać.
Nieśmiało pierwsze zlecenia popytowe się pojawiają, gdyby trochę śmielej i kolejne pozytywne sygnały w raportach się pojawiały, jest szansa, że spod gilotyny uciekliśmy w ostatniej chwili.
Obecne zakupy są obciążone dużym ryzykiem, ale jeśli plany włodarzy się powiodą, będzie to strzał w dziesiątkę.
Trzymam kciuki.