Człowieku! Szczerzysz zęby w uśmiechu z powodu drożyzny??? Gdzie Ty masz serce??? Ledwie wczoraj dzwoni do mnie kuzynka z Warsiawy. Zawsze byłam z niej dumna, bo jako jedynej z rodziny powiodło jej się w dużym mieście. Nawet jako wzięta sprzątaczka tam na swoim była! Ale tym razem coś głos smutny miała, no to pytam, czy cuś nie stało, a ta mi ledwo wydukała: "Musiałam zamknąć interes!". "Mateczko!", aż złapałam się za głowę, "Dlaczego?", zapytałam z niedowierzaniem. "Ceny środków czystości tak wystrzeliły w górę, że musiałabym dopłacać do biznesu! A klienci nie przystali na podwyższenie stawek! I zamknęłam biznes, inaczej bym splajtowała w trymiga!", wykrzyczała mi do słuchawki prawie łkając. Widzicie, co się dzieje? Nie tylko ludzie trzymają się z kieszenie z powodu drożyzny, ale całe biznesy padają jak muchy! Bo jak drogo, to nikogo nie stać! I kto będzie kupował wtedy w sklepach, no kto???