No i znowu karuzela śmiechu, jeden list intencyjny za 50gr, potem hop siup na 1,90zł, wywalanka akcji jak z karabinu u cioci na imieninach, właściciele w kapciach i szlafroku sami sobie machają do lustra. Wszystko wraca do bazy za półzłotówki, a fryzjer już grzeje maszynkę, bo kolejka do golenia jak za PRL-u po mięso. Szambiarka chodzi 24/7, taki zapach sukcesu unosi się nad parkietem, że nawet kot Prezesa nie chce wychodzić z kuwety.
A teraz wielcy analitycy, strategiczne opcje? Ktoś tu jeszcze wierzy w strategie? Może zaraz nowy list, tym razem z pieczątką z Biedronki, będzie, że idą po przejęcie Amazona, a potem znowu wszystko na wiadro, bo przecież gra musi się kręcić, żeby się kręciło. I tak od komunikatu do komunikatu, od nadziei do śmiechu, a szambiarka swoje.
Teraz to się starac nie trzeba chatgpt napisał taki szlam jak ty