Widac po arkuszu zlecen kto sprzedaje i za ile - debil z funda stoi z akcjami na podazy do 5,45 a potem jest duza luka bez zlecen i dopiero po 5,95 jest 2k na podazy.
Popyt liczy na tanie akcje i ustawia sie coraz nizej.
Jakby w fundach pracowali myslacy ludzie, to by nie blokowali non stop podazy, ale skoro chca na sile wyjsc to nikt im nie zabroni sprzedawac ze strata.