Jeśli obligatariusze trzymaliby się razem to łatwiej by poszły negocjacje z Miszlenem i GY.
Jeśli ten krzykliwiec z Parkietu dalej będzie próbował ich poróżnić bo ma dwie obligacje to może się skończyć nową propozycją ze strony spółki np. redukcją zadłużenia wobec obligatariuszy