Ten koleś jest spalony
Rafał Bauer, znany inwestor giełdowy kojarzony przede wszystkim z branżą modową, rozpoczyna nowy projekt. Jego spółka Steel Alive stworzyła system inteligentnych czujników, które pozwalają na dokładne zmierzenie skuteczności strzeleckiej. Biznesmen planuje ekspansję na rynek amerykański i szuka na nią funduszy za pomocą crowdfundingu udziałowego. Czy taka próba pozyskania finansowania jest odpowiednia dla człowieka, który „zostawia za sobą zgliszcza”? - zastanawiają się dziennikarze w programie „Forbes. Ludzie. Pieniądze”0 - Co jest głównym gwarantem przy crowdfundingu? Człowiek, jego historia biznesowa. Jeśli sobie przypomnimy drogę biznesową Rafała Bauera to bywało różnie. Przejęcie Kruka, absolutnie się to nie udało. Zrobił to przed samym kryzysem. Wystawił firmę na bardzo poważny finansowy krach. Następnie stworzył markę Rage Age, na którą nie miał pomysłu. Ten biznes nie działał i ostatecznie włożył ją do kolejnej spółki, którą przejął - Próchnik. Tak naprawdę zabijając Próchnika. Był też w Soho i oczywiście ruszył ten projekt, ale tak naprawdę Soho zaczął mieć biznesowy wymiar jak Rafał Bauer odszedł z tej firmy - wylicza Piotr Karnaszewski.