Panie prześmiewco,
nic panu nie może być wiadomo o moim nastroju :)
( W tej chwili piję kawę i mam się dobrze, obserwuję inną spółkę, która już daje mi zarabiać, a to dopiero początek )
Jednak o pana emocjach mogę coś powiedzieć i to zapewne trafnie. Wobec mnie wylewa pan swoje niezadowolenie, które tak faktycznie powinno dotyczyć innego sprawcy pańskich frustracji - mianowicie spółki Depend, a ścisłej rzecz biorąc procedury toczącego się postępowania, które nie pozwala panu spieniężyć z zyskiem posiadanych akcji. Stąd pański grymas.
Kurs Dependa jest jaki jest, czyli "kompromitujący", o ile dobrałem odpowiednie określenie, bo i za sposób formułowania zdań, też byłem tu "sądzony". Nie moja to zasługa, ale decyzji inwestorów, którzy działają indywidualnie. Do nich miej pan pretensję.