rozumiem że rozżalenie jest wielkie - ona zawsze jest wielkie na wszystkich spółkach, gdzie się sprzedało ze stratą albo zarobkiem 5% a tu poszło 250% czy 1000%....
ale ja zawsze gram jak pozwala gruba spekuła i choć sam jestem nieco sceptyczny co do planów, zysków itp. itd. to póki można zarabiać to trzeba to robić