Nie ma co rzucac takich oskarzen, przyczyna jest bradziej prozaiczna. Zobaczcie ile oni w ciagu roku walkuja nieudanych, kompletnie nietrafionych interesow i calych segmentow produktowych. Dziwne, maskotki zabawki, drony, cale serie modeli telefonow w przecenach po 70%, mysafe, force light, haka tools. Nikt tego nawet nie kontroluje, zobaczcie roznice w sklepie tfo w porownaniu do wersji polskiej, jak czesto to wszystko jest aktualizowane, roznice strony IR ang/pol. Chwalili sie teletorium na Slowacji, zobaczcie stronke na niby pierwszym stoisku (na zdjeciu jak byk www.teletorium.sk - strona do dzis nie istnieje), podczas gdy inni robia na nich dobry biznes - www.my-phone.sk i z taka siecia nawet nie maja co konkurowac. Wydaja krocie na uslugi zewnetrzne po to zeby nawet nie bylo komu tych wszystkich stron aktualizowac, w marketingu sytuacja podobna. Przyczyna stanu rzeczy nie jest zlodziejstwo, tylko miernota intelektualna zarzadzajacych i ich klakierow wewnatrz firmy. Trafilo im sie pare kontraktow jak slepiej kurze ziarno i dzieki temu jeszcze trzymaja sie na powierzchni, ale ledwo, bo czesiom wystarczy, ze jakos jest poziom przychodow do kosztow zarzadu sie jakos zgadza. A rozwoj firmy? Yyy, a po co?