mi w to graj...zwłaszcza, że każde kolejne ogłoszenie skupu "lekko" demobilizuje ewentualnych nowych do zakupu, więc mamy tu klasyczną "wewn. kiszonkę" co widać, słychać , a nawet czuć:)
śmiało pomagajcie nadal ich cele osiągać, wolałbym IM przeszkadzać, ale cóż...
zdrówko