żadno info się nie szykuje, stała się rzecz straszna, ubałem się w 270 tysięcy akcji
Teraz mam w tej spółce i obligację i akcję.
Totalnie przez przypadek,chciałem się podroczyć ze sprzedającym, a gdy się ocknąłem to była już 10 minut po jedenastej.
muszę tego kartofla jak najszybciej sprzedać. chyba że sypacz jutro też będzie.
Ale wtopa...już możecie mo współczuć,