A pamietasz jak wygladal wynik po III kwartalach? Zwaly byly konsekwencja IV kwartalu (odpis na Wratislavie spowodowal, ze wynik byl = 0 + aktualizacja wyceny nieruchomosci). Kto nie byl swiadom tego ryzyka pewnie przecieral oczy, blad firmy, ze nie rozpisywala tego wczesniej po trochu. Sam po wynikach wtedy sprzedalem, a dlugo trzymalem i sporo mialem :). Nastepnie porazka infinity/polityki targowo-marketingowej i niewiadomy wplyw na wynik (ryzyko wykazania sporej straty). Gdyby nie bylo odpisu a wynik byl w okolicach +3m za q42014 to dzis kurs bylby na 10+, a tak panika na kursie byla uzasadniona na wtedy, spolka jednak zaczela isc znowu w dobra strone, a q2 2015 pokazuje, ze infinity nie odbilo sie mocna czkawka, po produktach tez widac, ze spolka wyciagnela wnioski. No i teraz jak ktos dalej wietrzy smrod i zysk w 2015 ponizej 2,5m to teraz sprzedaje, uwazam, ze bedzie wiecej to kupuje :). Bo jesli spolka w tym sektorze ma 25m kapitalizacji (i po odpisie z 2014 naprawde przejrzysta sytuacje ksiegowa i polityke aktualizacji wyceny zapasow), to niby jakim prawem zadac od niej lepszych niz 2,5m wynikow netto... nawet traktujac spolke jako dywidendowa? W takim ukladzie niech firma wyplaca polowe zysku - 0,15 dywidendy i kosztuje 3 pln - bedzie perelka wsrod spolek dywidendowych.