Po pierwsze, to straciłem raz.
Po drugie, 21 listopada napisałem koniec z spadkami (łatwo znaleźć na forum) i do 8 grudnia milczałem. Czyli do czasu gdy zauważyłem, że na RYVU wracają stare demony.
Po trzecie. Od maja wskazuję na poziomy 22/12-15/8 zł z realizacją na koniec grudnia. Pierwsza z wartości była prawie, prawie. W kontrze mam adwersarzy z wartościami 50/75/100/250 zł (łatwo wpisy odnaleźć) z realizacją na koniec grudnia. Jak rozumiem, te nierealnie wysokie wartości są przez Ciebie akceptowalne i specjalnie je w wypowiedzi pomijasz. Nie wiem dlaczego ale ewidentnie o nich nie wspomniałeś choć brakuje do nich hohoho.