Tu nie o wiarę chodzi Mendez, tylko o rozum. Prezio wystawił lewych obiecanek o parę razy za dużo. Zesz macił dobrze zapowiadającą się spółkę.
Pogrywa sobie jak trump - wszystkich robi w bambuko. Tylko czy ma jeszcze jokery w rękawie? Bo sensowne karty już dawno spadły.
To nie kościół, żeby rozum wiarą zasłaniać.