Klikam różne rzeczy i obserwuję wiele różnych tematów w sieci, szczególnie w mojej branży.
Obecnie rynek komputerowy zamiera. Wszyscy dystrybutorzy dzwonią, aby coś u nich kupić, a ja praktycznie nic nie kupuję bo zrobiłem zapasy dysków SSD, pamięci RAM, grafik po starych cenach.
Dzwonił do mnie ostatnio kolega, który prowadzi sklep Komputronika i pytał jak idzie. Ja mu mówię, że żyję obecnie w złotych czasach i osiągam ponad przeciętne zyski, a on na to że nic nie sprzedaje bo ceny detaliczne Komputronika są bardzo wysokie.
Klientów w sklepach nie ma, a dopiero co zaczął się najsłabszy okres w branży IT.
Zresztą u mnie też klientów jak na lekarstwo, ale ratuje mnie to, że sprzedając 1 dysk czy jedną pamięć mam taki zysk jakbym ich sprzedał 10-15.
Np, ostatnio sprzedałem 30 szt. SSD Samsunga kupionych po 234 zł netto za 520 zł netto (najniższa cena w dystrybucji 620 netto)
Sprzedałem 7 szt RTX5090 kupionych po 10450 netto za 13650 zł netto.
Sprzedałem 10 SODIM 32GB 5600 kupione po 300 zł netto za 930 zł netto.
Sprzedałem bo dałem cenę sporo niższą niż ma dystrybucja
Mam jeszcze na stanie setki produktów po starych cenach, samych RTXów mam ponad 500 na stanie. Czekam, aż podrożeją bardziej po wakacjach.
Dlaczego o tym piszę ?
Dla mojej firmy ma to ogromne znaczenie bo dzięki tak wysokim zyskom zarabiam na czysto 50, 70, 100 tys. miesięcznie.
Moja firma jest mała, więc jak zarobię dodatkowo 50 tys. mies. to ma to znacznie, jednak, aby dla tak dużej firmy jak Komputronik miało to znacznie to musieliby mieć na stanie towaru za dziesiątki milionów kupionych w starych cenach. Oczywiście nie mają bo kilka miesięcy temu nie było tak dużej ilości towaru który można by kupić w niskiej cenie. Mogli się zatowarować, ale to i tak była kropla w morzu potrzeb. Sprzedaż w najbliższych miesiącach poleci drastycznie w dół bo kto kupi pamięć za 3-5 tys zł..
Do tego jeszcze mocno zdrożeją laptopy bo w końcu składają się z pamięci, dysków i grafik.
Stara niska cena to jedno, ale klienci wydając pieniądze na jakiś produkt mają określony próg bólu i nic nie da że masz najniższą cenę w Polsce, skoro jest to poza tym limitem i klient wstrzyma się lub będzie szukał np. używanej alternatywy.
Zobaczymy za kilka miesięcy czy to co piszę to radosna twórczość czy ci najwięksi odczują obecną sytuację najbardziej.