Analizujecie czyjeś ruchy swoimi argumentami (przypadek, musiał, itd).
Może po prostu zorientował się, że tutaj będzie co najmniej podwójne dno. Fakt, wyszedł szybko i nieumiejętnie? a może po prostu wolał nie ryzykować dłuższego postoju i uznał że lepsza będzie gotówka, może waluty? Nie wiemy ale tłumaczenie, że ktoś popełnił błąd jest uspokajaniem własnego sumienia. A może to Wy popełniacie błąd a ten inwestor postąpił prawidłowo?