Nie sądzicie, że marzenia o 10 czy 20 zł są delikatnie pisząc przedwczesne? Wiem, że porozumienie włodarzy, pewnie spory majątek z którego trzeba się tłumaczyć chociażby przed nadzorcą, to powody za wzrostami kursu. Ale z drugiej strony tu nikomu się nie spieszy, status quo istniejące wygląda że pasuje. A do spektakularnych wzrostów musi być jakieś story które pociągnie inwestorów albo spekółę. osobiście dla mnie w dalszym ciągu w grze są dwa najbardziej prawdopodobne scenariusze: Powolne zebranie podaży do np. 7 zł i wezwanie. A drugi to dalsza kiszonka po 4-5 zł przez kolejne lata.