Jak biznes wysyłkowy z Azji nie będzie już się tak bardzo opłacał, pozostanie im otwieranie magazynów na terenie UE i tworzenie tutaj platform. Oczyma wyobraźni widzę jak maleńkie europejskie platformy wobec skali biznesu Chin podejmują medialną walkę o uzasadnienie bytu. Oczywiście naiwni będą dalej sądzili, że po wyeliminowaniu rodzimego i rodzinnego przemysłu przez UE, można w jakikolwiek sposób konkurować z Chinami. Najśmieszniejsze jest to, że politykę niszczenia ekonomii państw UE wymyślają, wdrażają urzędnicy opłacani z wartości dodanej wytworzonej przez niszczony przez nich biznes. Socjalizm wiecznie żywy! Po tylu latach od upadku komunizmu ten koszmar wrócił.