Zgadza się.
Stonka, leszcze, kolarze, małolaty, świeżynka i inne chałatajstwo chciałaby aby wystrzeliło już albo jutro, albo najlepiej co tydzień, itd.
Ja tu jestem od kilku lat, nie żałuję a wręcz przeciwnie. Mi się nie spieszy, mam czas.
"Co się odwlecze to nie uciecze".
Na wczesnym etapie należy oszacować i ocenić potencjał spółki. Potem wszystko dzieje się samo, wystarczy tylko czekać i się uśmiechać. :)