Nie bot tylko po prostu nie ma popytu. Fed podnosi stopy aby walczyć z inflacją, inwestorzy nie podejmują ryzyka i czekają na lepsze czasy, na dodatek cały czas dookoła straszą nową falą bessy na jesień i analogią do 2008 roku. Gdyby tak było to giełdy spadną jeszcze o jakieś 20-30%. W przypadku nakręcania spirali strachu i braku popytu zawsze się znajdzie ktoś kto popuści i sprzeda, zatem kurs będzie spadał. Dopóki Fed nie zacznie obniżać stóp, co pewnie nie nastąpi jeszcze przez jakiś rok czasu, to o żadnych wzrostach nigdzie mowy nie będzie, a będzie tylko pogłębianie spadków i nowych dołków.