Czyli co, spółki dzielimy na dwie kategorie: te w których większościowi mają lockup na sprzedaż i jeszcze nie sypią, oraz te na których lockupu już nie ma a większościowi ostro sypią? A Pani Olga jak tylko skończy się lockup sprzeda wszystko pkc i zainkasuje kilkaset milionów i będzie mogła do końca życia opalać się na plaży i chlać browara? Jakoś tego nie widzę...