W ostatnich dniach obroty raczej mizerne, więc prawdopodobnie jeszcze ze 2-2,5mln akcji mogą kupić.
Ale prawdą jest, że te akcje będą się wyczerpywały, im bliżej końca stabilizacji tym szybciej. Bo nie trzeba być geniuszem, żeby zauważyć że od kilku dni na tych akcjach praktycznie w ogóle nie ma popytu. I nie trzeba też być geniuszem, żeby się domyślić co się stanie jak ten sztucznie kreowany popyt też zniknie.
Obecnie prawdopodobieństwo, że kurs istotnie wzrośnie chociażby do poziomu 36,5 - 37) są w mojej ocenie znikome. Na tą chwilę dałbym sobie rękę uciąć, że kurs poleci na łeb na szyję jak tylko JP Morgan zakończy swoją misję, a jednocześnie nie wierzę że starczy im akcji na cały miesiąc.
Dlatego ja wczoraj sprzedałem akcje po 36.00 akceptując stratę na prowizjach. Jestem ciekaw czy moje przewidywania się sprawdzą, więc będę tu zaglądał. I życzę Wam abym się mylił ;)