Debiut Quantum to nie jest żadne IPO, gdzie przy deficycie akcji kurs potrafi się nie otwierać przez kilka sesji. Tu działa zupełnie inny mechanizm. Akcje każdy możne brać w dowolnej ilości przez zakup już dziś. Dlatego opowieści o wzroście kursu o setki procent na starcie zostawcie dzieciom.
To obrzydliwe naganianie zaczyna być po prostu męczące. Realnie? Może 20-30% wzrostu w dniu debiutu. Ja swoje już zarobiłem, zresztą pisałem o tym wyżej.
A czy wrócę? Na pewno, wszedłem na trochę po wejściu pierwszego funduszu, potem wszedłem na jakiś czas po wtopie z eagleeye, a ostatnio wszedłem ponownie po sprzedaży akcji przez prezesa i dziś po 722 wyszedłem.
A co do chronologii, to spójrz raz jeszcze w arkusz, bo mijasz się z prawdą. 735 było przed.