W moim przypadku czara goryczy się przelała . Cały czas wierzyłem jaka to cudna spółka wierząc we wszystko co mówili że będzie tu kraina mlekiem i miodem płynąca . Sam sobie zadałem pytanie czy chcę zarabiać czy czekać na cud albo stracić całą kasę.
Po ostatniej emisji, totalnej amatorszczyźnie wybrałem to pierwsze . Sprzedałem, pewnie jak większość ze stratą i zapakowałem w spółki gemingowe i to był strzał w dziesiątkę . Dobrze że jeszcze ktoś wierzy w tą spółkę bo moja cierpliwość się wypaliła doszczętnie. Nawet jak coś zacznie się dziać ciekawego tutaj to jak zwykle więcej będzie chętnych do wywalenia jak do kupna. Można zacząć odliczać miesiące kiedy skończy się kasa w , następnej emisji sobie nie wyobrażam . Życzę wam żeby rosło jak na drożdżach i zarabiajcie jak najwięcej Pzdr.