Bo kiedy sytuację przedstawić bardziej precyzyjnie - czyli, wyjąwszy pierwszy tydzień sprzedaży - 20 tys w 50 dni to ten sukces schodzi na ziemię. Podobnie jak kurs, z resztą.
Czy potencjał jest? Ogromny! Ale premiera JDMa, jak się okazuje, to nie koniec, tylko początek drogi.
Ważne, że produkt ustał. Błędy były, ale gra się obroniła. Teraz pozostaje producentom tylko robić graczom dobrze poprzez uwalnianie coraz to nowych powodów do frajdy.
Malkontentom sugeruję popatrzeć od jakiej biedy zaczynał Eurotruck SImulator, a jaka to dzisiaj potęga.
Niechby tu zrobili 10% sukcesu czeskiego studia, to będzie na akcjach El Dorado.
A jak nie, to nie. Na dwoje babka wróżyła. To jest bracia i siostry gaming! Tutaj z pieniążkami bez twardych jajek lepiej nie zaglądać.