Ja kupowałem Innogene po 4-6 zł, sprzedawałem po sprzedaży prezesa, odkupowałem po 20 zł po infe o lock-up-ie, potem było różnie, ostatecznie wyszedłem całkiem na wieść o szczepionce Pfizera - nie dlatego, żebym uważał, że testy są już zbędne, a z obawy, że tak właśnie przyjmie to rynek.
Tak jak pisze Kolega yt - zabrakło Inno czasu.
Wcześniej liczyłem na jakiś 1 mld zł kapitalizacji na Inno. Czy to jest jeszcze możliwe?
Teoretycznie tak - potrzebne byłoby coś takiego jak np.info na CODX o teście w Indiach:
https://www.fool.com/investing/2020/11/25/why-co-diagnostics-stock-jumped-today/
i oo sprzedaży testu RT - LAMP.
Albo to na co wcześniej najbardziej liczyłem - np. wejście kapitałowe jakiejś Big Pharmy do choćby CBDNA.
Niestety, na razie są tu robione małe kroczki, brakuje jakiegoś ogromnego kontraktu (ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że to nie jest takie proste do załatwienia natychmiast, ale takie nierealne oczekiwania ma dziś rynek widząc już koniec pandemii na horyzoncie. To zresztą też - teoretycznie - nie powinno przekreślać spółki - testy będą potrzebne jeszcze długo. Tyle, że rynek takiej długiej perspektywy nie docenia, niestety.).
Nie pomaga też coś takiego jak ogólnonarodowa zbiórka na szczepionkę prof. Mackiewicza w momencie gdy 100 innych firm na świecie pracuje nad szczepionką, część jest dużo bliżej, a np. taki Vaxart przygotowuje szczepionkę na koronawirusa w formie tabletki.
Na razie nie mam akcji Inno, ale mogą się pojawić takie komunikaty, że tłum (w tym ja) rzuci się na akcje.
Tego życzę obecnym akcjonariuszom.