Kurs rośnie, gdy ktoś kupuje POWYŻEJ aktualnego kursu. I tylko wtedy. To nie czary to matematyka.
Już mówię co masz zrobić. Spójrz na aktualny arkusz zleceń - widzisz? To już wiesz co dalej. Zrób 3 wejścia po 35K zł z ceną ustawioną znacznie powyżej kursowej (ale nie pkc - po co się rzucać w oczy), tak w odstępie około minuty. I mamy kurs na pierwszych widełkach. Potem obserwuj jak się zrównoważy i po otwarciu 3 wejścia po 60K zł (bo będą tacy co będą dokładać na bieżąco na s). I mamy wzrost koło 15% w skali dnia, wtedy musisz liczyć, że inni rozgrzani szybkim wzrostem (np. ja) zaczną wchodzi. I masz spekulacyjny wzrost, który może utrzyma się dwa dni, a Ty sprytnie wyjdziesz na górce.
Tak zrobisz? Czy jak zwykle to "ktoś" ma to zrobić? Jak to jest? Że nie masz tyle pieniędzy? W pełni rozumiem i w takim przypadku namów znajomych inwestorów - zróbcie to razem, będzie to nawet skuteczniejsze. Podzielcie te kwoty, które powyżej zaleciłam na np. 10 (jeśli masz 10 kumpli na giełdzie) i jazda.