Nie sądzę, by GPW kontaktowała się ze spółką w takiej sytuacji.
Ani żeby były dostępne jakiekolwiek inne informacje - niż oficjalne komunikaty ze spółki.
Gdybym miał duży pakiet na stracie, to pojechałbym rozpytać na miejscu - zaraz po tym pierwszym, fatalnym info.
Teraz zapewne wszystko jest pozamykane, ale to tylko przypuszczenie.
Można chyba pesymistycznie założyć, że spółka nie będzie już notowana, kto się nie pozbył tych akcji, teraz cierpi ( ale o tym pisałem jw ostatnim dniu notowań )