Zaxy nawet mu nie tlumacz, to osoba blisko zwiazana ze społką. Jego percepcja inwestowania kończy się na tym co sie dowie w spółce, on nie wie co to znaczy wierzyć, że się podejmuje dobrą albo złą decyzję. Jemu to po prostu rzucają jak kundlowi kawałek kiełbasy, a on to łyka bez głębszej refleksji.