zdazył by Królik jeszcze sie troche pobawic a teraz nie ma pojecia kto dał przeciek bo troche towaru mu uciekło...a koszty podażowe było prze spore do tego co bralismy wyzej to przewaznie trzymamy w skarpecie zero ruchu pare zleceń co jest dziennie to jest nic....
ale wkoncu czym blizej konca lutego tym juz nie bedzie czasu....boji sie dalej sypnac bo mu zabiora i nie ma jak tego odzyskac....pozyjemy zobaczymy..arivederci