Ktoś tutaj wykazał już z dość dużym prawdopodobieństwem, że tzw. ulica ma może jedynie ~3% akcji i może się zmieścić w jednym aucie osobowym (no może takim 9-miejscowym).... Takie rozwiązanie chyba nie zadziała? Może państwo ma jakieś ostateczne narzędzia na takie spółki? A może ktoś to kupi i powróci na giełdę? Zobaczymy, bo co można zrobić?