Błądzić jest rzeczą ludzką. Więc takie wpadki mogą się zawsze przytrafić. Natommiast za dużo jest tutaj zbiegów okoliczności aby można było wierzyć w przypadek. Bo samo dobranie terminu publikacji informacji "z błędem" przed długim weekendem, poprzedzające informację o zawarciu "znaczącego" porozumienia z inwestorami... świadczy, że cała akcja była z góry zaplanowana.
Wydaje się, że większość drobnych inwestorów przegapiła ten moment, albo miała na tyle mocne nerwy, że nie dała się ponieść panice. Natomiast jest spora grupa, która pieniądze straciła - przez ów "błąd". Wiarygodna firma w tym momencie dążyłaby nie tylko do sprostowania informacji, ale również do naprawy szkód, a tego spodziewać się raczej nie należy.
Dla mnie to nauczka aby nie inwestować w branżę, której nie rozumiem. Oszukiwanie to chyba rodzaj usługi?